Kultura w komunikacji. MPK,PKS. Pasażer vs. kierowca

Awatar użytkownika
Marcin Strzelecki
Posty: 1761
Rejestracja: 14 czerwca 2011, 22:03
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Kultura w komunikacji. MPK,PKS. Pasażer vs. kierowca

Postautor: Marcin Strzelecki » 24 marca 2012, 20:32

67 #93 (na I zmianie super kierowca, za każdym razem jak się znalazł na jakimś przystanku drobny spóźnialski zawsze tą dłuższą chwile zaczekał. Nawet jeśli drugi raz musiał się zatrzymać i otworzyć drzwi na tym samym przystanku. Tak było np. od przystanku Estakada do końcowego na Piłsudskiego. Kurs o 10:49, 4 dodatkowe zatrzymania.
Oby więcej takich kierowców.

Marcin Papież
Posty: 128
Rejestracja: 13 marca 2008, 12:15
Status: Offline

Postautor: Marcin Papież » 25 marca 2012, 11:35

Marcin Strzelecki pisze:67 #93 (na I zmianie super kierowca, za każdym razem jak się znalazł na jakimś przystanku drobny spóźnialski zawsze tą dłuższą chwile zaczekał. Nawet jeśli drugi raz musiał się zatrzymać i otworzyć drzwi na tym samym przystanku. Tak było np. od przystanku Estakada do końcowego na Piłsudskiego. Kurs o 10:49, 4 dodatkowe zatrzymania.
[center]Oby więcej takich kierowców.[/center]



I właśnie przez takich kierowców uczymy pasażera dziadostwa "pasażer dobiegadajcy do autobusu jest !!!!!! pasażerem nastepnego autobusu. Jak sobie nie potrafią ustawić zegarków tylko dobiegadaja to ich sprawa, nigdy nie czekam na takich co dobiegaja. Mogę poczekać tylko gdy ja sam przyjechałem na przystanek przed czasem. W innych przypadkach nie ma takiej opcji, skonczyły sie dobre czasy dobrego wujka. Nikt nawet nie podziekuje a więc rachunek prosty."PASAŻER DOBIEGAJĄCY 1 KLIJENTEM NASTEPNEGO BUSA". Proste jak budowa Cepa

Sami kierowcy uczą dziadostwa

Andrzej Sowa
Posty: 771
Rejestracja: 17 lutego 2008, 09:04
Status: Offline

Postautor: Andrzej Sowa » 25 marca 2012, 12:27

Marcin Papież pisze:
Marcin Strzelecki pisze:67 #93 (na I zmianie super kierowca, za każdym razem jak się znalazł na jakimś przystanku drobny spóźnialski zawsze tą dłuższą chwile zaczekał. Nawet jeśli drugi raz musiał się zatrzymać i otworzyć drzwi na tym samym przystanku. Tak było np. od przystanku Estakada do końcowego na Piłsudskiego. Kurs o 10:49, 4 dodatkowe zatrzymania.
[center]Oby więcej takich kierowców.[/center]



I właśnie przez takich kierowców uczymy pasażera dziadostwa "pasażer dobiegadajcy do autobusu jest !!!!!! pasażerem nastepnego autobusu. Jak sobie nie potrafią ustawić zegarków tylko dobiegadaja to ich sprawa, nigdy nie czekam na takich co dobiegaja. Mogę poczekać tylko gdy ja sam przyjechałem na przystanek przed czasem. W innych przypadkach nie ma takiej opcji, skonczyły sie dobre czasy dobrego wujka. Nikt nawet nie podziekuje a więc rachunek prosty."PASAŻER DOBIEGAJĄCY 1 KLIJENTEM NASTEPNEGO BUSA". Proste jak budowa Cepa

Sami kierowcy uczą dziadostwa


Przykro mi to czytać , aż mam nadzieję że żartujesz.
Jeśli nie ,to wstyd mi za Ciebie - chyba zapominasz ,że to Ty jesteś dla klienta/pasażera a nie odwrotnie.

Awatar użytkownika
Mateusz Stacherczak
Członek CKMKM
Posty: 3737
Rejestracja: 25 maja 2009, 13:18
Lokalizacja: Najjaśniejsza Rzeczpospolita Polska
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Mateusz Stacherczak » 25 marca 2012, 13:31

^^ Czyli potwierdza się teoria, że w autobusach miejskich jest więcej chamów i prostaków, aniżeli w PKSie. Kurcze! Wszędzie znajdze się czarna owca, przez którą wszystko idzie jak krew w piach. Jeżdżę dużo i w PKSie nie przypomina mi się, by zdarzyło się, żeby kierowca był burakiem, natomiast w komunikacji miejskiej jest to wręcz notoryczne.
Nie piszę, że wszyscy tacy są, ale większość. I niech wreście zrozumie taki jeden z drugim, że ma mu przyświecać powiedzenie: Klient nasz Pan!. Owszem pasażerowie też nie są święci, ale żeby się porozumieć trzeba dobrych nawyków.
Kierowca nie poczeka na dobiegającego pasażera, wręcz zamknę mu drzwi przed nosem, to ów pasażer pokazuje swoje fochy i dookoła ludzie dostaja rykosztem!
Marcin z całym szacunkiem, ale czy Ty na murarza się przyjąłeś w tym betonie, czy za kierowcę?
Bo to co napisałeś to taki środowiskowy żart - prawda?

Awatar użytkownika
Marcin Strzelecki
Posty: 1761
Rejestracja: 14 czerwca 2011, 22:03
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Marcin Strzelecki » 25 marca 2012, 14:08

Marcin Papież pisze:I właśnie przez takich kierowców uczymy pasażera dziadostwa "pasażer dobiegadajcy do autobusu jest !!!! pasażerem nastepnego autobusu. Jak sobie nie potrafią ustawić zegarków tylko dobiegadaja to ich sprawa, nigdy nie czekam na takich co dobiegaja. Mogę poczekać tylko gdy ja sam przyjechałem na przystanek przed czasem. W innych przypadkach nie ma takiej opcji, skonczyły sie dobre czasy dobrego wujka. Nikt nawet nie podziekuje a więc rachunek prosty."PASAŻER DOBIEGAJĄCY 1 KLIJENTEM NASTEPNEGO BUSA". Proste jak budowa Cepa


To ja zapytam wprost!
W lusterku widzisz pasażera spieszącego się na Twój autobus, ty zamykasz drzwi i jedziesz jak by się nic nie stało. Jaką masz z tego frajdę że komuś zamkniesz drzwi przed nosem i pojedziesz mając reszte dosłownie w czterech literach bo ten pasażer/owie już się nie liczy/ą I możesz wierzyć lub nie mój imienniku ale spotkało się z pozytywnym odzewem w relacji pasażer/kierowca jak było w przypadku kierowca/pasażer, że jeszcze raz się zatrzymał i otworzył drzwi. Druga sprawa to (nie)którzy kierowcy nagminnie omijających (puste) przystanki, mając w środku pasażera który wcześniej zasygnalizował chęć opuszczenia pojazdu na tym właśnie przystanku. A zgłoś to na dyspozytornie to bezczelnie odłożą słuchawkę.

Marcin Papież
Posty: 128
Rejestracja: 13 marca 2008, 12:15
Status: Offline

Postautor: Marcin Papież » 25 marca 2012, 14:10

No wiec tak nie siedzieliscie za kierownica wiec...tez do konca nie wiecie o co chodzi.POdam prosty przyklad.Kiedys miałem 25 niedziela popołudnie jade sobie wolno nic mnie nie goni.Mam 9 minut opóżnienia a ludzie biegna na ten bus... wiec ja sie pytam co byloby gdybym jechał punktualnie.Jedziesz na opoznieniu zle jedziesz na przyspieszeniu jeszcze gorzej a pozniej nam sie zjeby dostaja ze nie jezdzimy wedlug rozkladu, wiec jak by tak kazdy czekał na kazdego co sobie dobiega to na cholere rozkład.Bo rozkład to ejst po to aby sie go sztywno trzymac.Ja tez nie jestem swiety ale tez nie chamski poprostu jak naprawde widze z perspektywy kierownicy co sie dzieje to az czasami mi rece opadaja.Co do PKS to inny temat tamci staja jak słupek i dalej sie nie ruszy bo jego zatoka jest całą.Wyjsc do takiego i bejsbolem go tylko walnąc.Ale jak mowie PKS odrebny temat.A co do zamykania drzwi przed nosem to prawda jest brutalna chyba kazdemu sie zdarzyło(mnie rowniez)nie ukrywam tego ale jak pisałem wyżej rozkład do czegos nas kierowcow i pasazerów zobowiązuje.Na 1 przystanku poczekasz i jest ok a na drugim przyjdzie ci gosciu i pokazuje na "sikora"(zegarek) i pyta "a pana to rozkład nie obowiązuje" no wiec o czym my tutaj mamy dyskutować.Jedni jak i drudzy sa winni.

Awatar użytkownika
Marcin Strzelecki
Posty: 1761
Rejestracja: 14 czerwca 2011, 22:03
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Marcin Strzelecki » 25 marca 2012, 14:17

Marcin Papież pisze:rozkład do czegos nas kierowcow i pasazerów zobowiązuje.

Jak najbardziej.
Marcin Papież pisze:Jedni jak i drudzy sa winni.

Zdarzają się tacy maruderzy. Mnie się kiedyś oberwało w autobusie za to że ustąpiłem miejsca starszej osobie(od tej osoby zresztą).

Awatar użytkownika
Krzysiek Ociepa
Posty: 3202
Rejestracja: 19 marca 2008, 20:24
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Krzysiek Ociepa » 25 marca 2012, 14:46

Marcin Papież pisze:Kiedys miałem 25 niedziela popołudnie jade sobie wolno nic mnie nie goni.Mam 9 minut opóżnienia a ludzie biegna na ten bus...

Marcin Papież pisze:Bo rozkład to ejst po to aby sie go sztywno trzymac.

No, sorry, ale jak dla mnie, to sam sobie przeczysz. Najpierw piszesz, że jechałeś wolno w niedzielę na 9-minutowym opóźnieniu, a chwilę później twierdzisz, że rozkład jest najważniejszy. WTF?

Awatar użytkownika
Tomasz Rorat
Członek CKMKM
Posty: 6894
Rejestracja: 11 lipca 2011, 13:12
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Tomasz Rorat » 25 marca 2012, 14:56

Marcin Papież pisze:No wiec tak nie siedzieliście za kierownica wiec...tez do konca nie wiecie o co chodzi.

Jesteś w wielkim błędzie uważając że dobrze robisz zamykając drzwi !!
Marcin Papież pisze:Wyjsc do takiego i bejsbolem go tylko walnąć.Ale jak mowie PKS odrębny temat.

Oj groźby karalne, nie ładnie kierowca do kierowcy.
Chyba miałem możliwość raz jechania z tobą dziękuje wole poczekać na innego "grzecznego kierowce" ,a nie czepiam się jazdy tylko zachowania.
Cziesz się, że konkurencji nie macie na mieście, bo z twoim podejściem do pasażera to konkurencji by sie cieszyła.
I jedynie może się cieszyć i całować sowich dyspozytorów po rękach że was tak bronią ( odkładają słuchawkę) bo inaczej to byś sie pożegnał z firmą, ale to jest MPK !! to wszystko tłumaczy.

Awatar użytkownika
Bartosz Kowalski
Członek CKMKM
Posty: 4234
Rejestracja: 15 lutego 2008, 10:14
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Bartosz Kowalski » 25 marca 2012, 15:18

Tomku dobrze piszesz w PKS-ie jak jest skarga na kierowcę to odrazu jest wzywany do przełożonych na dywanik. Nie m zmiłuj się. Owszem jak w każdej firmie są czarne owce ale kilku takich było to wylecieli z pracy.
Co do stawania na środku przystanku, cóż PKS staje tak żeby pasażer nie biegał po przystanku tylko miał blisko do autobusu. Jeździło z nami kilku kierowców którzy mieszkali po za Częstochową a pracowali w MPK często jechali do albo z pracy i ucinali sobie pogawędkę, żaden się nie skarżył na stawanie w zatoczkach.

Awatar użytkownika
Tomasz Rorat
Członek CKMKM
Posty: 6894
Rejestracja: 11 lipca 2011, 13:12
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Tomasz Rorat » 25 marca 2012, 15:27

Bartosz Kowalski pisze:żaden się nie skarżył na stawanie w zatoczkach.

Kierowca ma pretensje bo dojeżdża i widzi PKS na środku, ale czasami ktoś stał przednim (MPK,PKS albo osobówka) a z otwartymi drzwiami nie podjedziesz do przodu.

Awatar użytkownika
Tomasz Moszczyński
Posty: 802
Rejestracja: 16 maja 2009, 23:06
Lokalizacja: Czestochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Tomasz Moszczyński » 25 marca 2012, 17:20

wszystko zalezy od człowieka od kierowcy częsć kultury osobistej człowieka to co wyniesie z domu przekłada sie na jego zycie i funkcjonowanie w społeczeństwie.nic sie nie poradzi na to. U nas w Rudzie na lini 982 jezdzi stary dziad nie wejdziesz do autobusu zanim nie pokażesz mu biletu a pozniej dop wypuszcza z autob.kawał starego chama.na zadnej innej lini niema takiego dziadostwa jak 982.takze u nas kierow wydają sie byc ok.No moze nie wszyscy

Marcin Papież
Posty: 128
Rejestracja: 13 marca 2008, 12:15
Status: Offline

Postautor: Marcin Papież » 25 marca 2012, 17:22

no nie bede tego dalej komentował.Przemilcze.Tylko chciałbym zobaczyc jak jeden z was który tak pisze jeżdziłby.Na temat "PKS" mam swoje zdanie i zapewne niektórzy kierowcy u nas tez takie maja ale spokojnie ja wiem jak stawać gdy PKS ma dla siebie zatoke....Tomku a co miałes na myśli cos tam pisałes o jakies jezdzie czy cos?? rozwiń myśl mozesz na PWBo nie przypominam sobie nic na ten temat.POdziel sie swoja wiedza.

Awatar użytkownika
Tomasz Rorat
Członek CKMKM
Posty: 6894
Rejestracja: 11 lipca 2011, 13:12
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Tomasz Rorat » 25 marca 2012, 17:59

Marcin Papież pisze:....Tomku a co miałes na myśli cos tam pisałes o jakies jezdzie czy cos??

Prawdobnie jechałem z toba albo ze zmiennikiem.
Nie mam nic do jazdy, tylko do zachowania kierowcy wobec pasażerów.
Kobieta stwierdziła że wysiądzie przodem , a kierowca twardo że nie, a można to grzeczniej wytłumaczyć, że wyjście jest tam ( a było tak: nie wie pani gdzie jest wyjście, ja pani otworze !! )

Awatar użytkownika
Tomasz Moszczyński
Posty: 802
Rejestracja: 16 maja 2009, 23:06
Lokalizacja: Czestochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Tomasz Moszczyński » 25 marca 2012, 18:00

mnie miałes teraz na mysli?jak cos to pisz o mnie (elektryk)bo jest jeszcze jeden Tomasz.

Awatar użytkownika
Janusz Karlikowski
Posty: 16374
Rejestracja: 15 lutego 2008, 08:59
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Janusz Karlikowski » 25 marca 2012, 18:12

Ja wyczuwam intencje kierowców. Czasem jak jadę dłużej i dajmy na to siedzę na I siedzeniu po prawej, to logiczne jest że jakbym wysiadł przodem, to nie robię zamieszania na pół autobusu i nie deptam kogoś po drodze. Czasem z tego korzystam, jednak wiem, że jest grupa kierowców którzy za nic w świecie nie otworzą - "bo nie". Dobrze, że kierowcy Manów NL202 są w tym temacie ok i nie robią problemów.
Wkurzające jest jednak (i to druga strona medalu) jak zwykle starsza pani w pustym autobusie ładuje się przez "łapki" (nie radząc sobie z nimi) przodem.
W tym temacie najbardziej mi pasuje regulamin sprzed czerwca 2003r, gdzie pasażer może wsiadać i wysiadać do/z pojazdu każdymi drzwiami.

Ale żeby nie było tylko o MPK. To o PKS. Wiem, że kierowca ma prowizję od sprzedanych biletów. Ale jak ja kupuję sobie wcześniej bilet w kasie i - teoretycznie - mam na bilecie nr miejsca, to dlaczego kierowca najpierw nie wpuszcza tych, którzy bilety już mają ??

Awatar użytkownika
Tomasz Moszczyński
Posty: 802
Rejestracja: 16 maja 2009, 23:06
Lokalizacja: Czestochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Tomasz Moszczyński » 25 marca 2012, 18:14

zresztą dlaczego obrywa sie tylko kierowcy pasazerowie tez potrafią byc chamscy a juz najbardz wkurza mnie jak młodzież wsiada do autobusu z plecakiem na plecach i nie zdejmują go mimo to ze czasami panuje ogromny scisk tłok.

Awatar użytkownika
Tomasz Rorat
Członek CKMKM
Posty: 6894
Rejestracja: 11 lipca 2011, 13:12
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Tomasz Rorat » 25 marca 2012, 18:40

Janusz Karlikowski pisze:Ale jak ja kupuję sobie wcześniej bilet w kasie i - teoretycznie - mam na bilecie nr miejsca, to dlaczego kierowca najpierw nie wpuszcza tych, którzy bilety już mają

A jak byłeś taki sprytny i kupiłeś w kasie, to też musi być sprytny i być pierwszy na stanowisku !!
Dobra poważnie, bo tylko na autobus ,który będzie pełny w 80% to się stosuje, czyli tylko na kurs nad morze.
Prezes stwierdził że bilet w kasie czy u kierowcy jest tak samo ważny !!

Awatar użytkownika
Janusz Karlikowski
Posty: 16374
Rejestracja: 15 lutego 2008, 08:59
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Janusz Karlikowski » 25 marca 2012, 18:44

Ale jest tu sprzeczność, bo jeśli kupiłem sobie bilet kilka dni wcześniej aby mieć spokój i przychodzę dajmy na to 2 minuty przed odjazdem, to bez względu na to ile jest ludzi powinieneś mnie zabrać, bo mój bilet jest ważny na ten kurs. Przecież maszynka ci nie powie, że przekroczony limit miejsc. Teoretycznie podjeżdżając na stanowisko (tak było) kierowca dostawał z kasy raport ile biletów na dany kurs zostało sprzedanych. Jednocześnie na 10 minut przed odjazdem nie można było kupić biletu w kasie już

Awatar użytkownika
Tomasz Rorat
Członek CKMKM
Posty: 6894
Rejestracja: 11 lipca 2011, 13:12
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Tomasz Rorat » 25 marca 2012, 18:48

Nie obawiaj sie za mało obłożenia jest na naszch kursach poza Dźwirzynem i Krakowem o 17.00 w Niedziele.

Awatar użytkownika
Piotr Radoliński
Członek CKMKM
Posty: 21336
Rejestracja: 21 kwietnia 2010, 19:25
Lokalizacja: CZĘSTOCHOWA
Status: Offline

Postautor: Piotr Radoliński » 25 marca 2012, 18:58

Janusz Karlikowski pisze:Teoretycznie podjeżdżając na stanowisko (tak było) kierowca dostawał z kasy raport ile biletów na dany kurs zostało sprzedanych. Jednocześnie na 10 minut przed odjazdem nie można było kupić biletu w kasie już
...dopóki nie skomputeryzowano kas ! Tak było.
Ja swoją droga uskuteczniam inna metodę na kursy dalekobieżne - przelotowe. Uzbadniam z dyspozytorem danej placówki PKS kto pojedzie, dostaję jego telefon a potem już tylko umowa (i spotkanie np. dwa dni wcześiej na dworcu) między nami i rezerwacja jest.

Awatar użytkownika
Janusz Karlikowski
Posty: 16374
Rejestracja: 15 lutego 2008, 08:59
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Janusz Karlikowski » 25 marca 2012, 19:00

Tylko pytanie czy kierowca na swojej kasie ma dane co do sprzedaży z kasy. Moim zdaniem nie. A z tego powodu są zatarcia m.in. w Krakowie. Kiedyś przecież była akcja powtórnego wsiadania

Marcin Papież
Posty: 128
Rejestracja: 13 marca 2008, 12:15
Status: Offline

Postautor: Marcin Papież » 25 marca 2012, 19:00

Chwileczke 1 drziw sa od wsiadania.Owszem zimą ich nie otwieram badz juz w gwałtownych wypadkach(chory byc nie chce) teraz otwieram lecz... naklejki wyraznie wskazuja ze 1 drzwi sa od wsiadania ale nie do wysiadaniaTomku ja chamsko sie nie odnosze do pasazera ale naklejki same za siebie moiwa.Nawet sa na wozie naklejki stylu"wyjscie w tylniej czesci wozu oraz strzałka i kierunek wysiadania.Ale jak sie czytac nie potrafi.Jak sie jednego wypusci to poznije juz połowa wozu chce wysiasc i sie dziadostwo robi.Ale ja widze ze to my mamy zawszze przesrane.Ja wiem ze w pks tam sa wozy co maja drzwi z przodu i tylu tylko to inna sprawa ale jak u mnie sa 4 pary to prosze was bez jaj nie robmy z igieł wideł.Ja mam swoje zasady a pasazerowi tłumacze DOBITNIE ale kulturalnie.Koniec NIe obrazam i nie uzywam chamskich odzywek

Awatar użytkownika
Bartosz Kowalski
Członek CKMKM
Posty: 4234
Rejestracja: 15 lutego 2008, 10:14
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Bartosz Kowalski » 25 marca 2012, 19:01

Janusz wygląda to tak jak kierowca wie że na kursie ma 10 biletów z kas a auto na 43 osoby to bierze wszystkich jak leci. Jak wie że ma więcej biletów z kas to najpierw wpuszcza te kasowe. Po dwa rezerwacja miejsc nie obowiązuje. siadasz na pierwszym wolnym.

Awatar użytkownika
Janusz Karlikowski
Posty: 16374
Rejestracja: 15 lutego 2008, 08:59
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Janusz Karlikowski » 25 marca 2012, 19:03

Bartosz Kowalski pisze:Jak wie że ma więcej biletów z kas to najpierw wpuszcza te kasowe
A jak nie wie ??

Awatar użytkownika
Piotr Radoliński
Członek CKMKM
Posty: 21336
Rejestracja: 21 kwietnia 2010, 19:25
Lokalizacja: CZĘSTOCHOWA
Status: Offline

Postautor: Piotr Radoliński » 25 marca 2012, 19:03

Janusz Karlikowski pisze:W tym temacie najbardziej mi pasuje regulamin sprzed czerwca 2003r, gdzie pasażer może wsiadać i wysiadać do/z pojazdu każdymi drzwiami.
Zgadzam się z Tobą Januszu ! :)
Bartosz Kowalski pisze:Po dwa rezerwacja miejsc nie obowiązuje. siadasz na pierwszym wolnym.
BARTKU, a jak ja znam rozkład siedzeń w danym autobusie i prosze panią w kasie o konkretne miejsce - dostaje i chcę "na nim" jechać ! To co ?

Awatar użytkownika
Tomasz Rorat
Członek CKMKM
Posty: 6894
Rejestracja: 11 lipca 2011, 13:12
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Tomasz Rorat » 25 marca 2012, 19:13

Jakoś też ma żeby wysiadać tyłem( środkiem) a wypuszczam przodem i nie robie z tego problemu.
Co innego jak w autobusie jest furtka wpuszczająca w jedną strone, to zgadzam się wsiadać przodem wysiadać tyłem, bo z furtką są problemy przy wysiadaniu, jedna pasażerka niemal bu sobie oko nie podbiła jak zahaczyła o połówkę furki.
Ale ty bardzo dosadnie dajesz do zrozumienia że pasażerowie ci przeszkadzają, wystarczy troche ciszej wytłumaczyć że pierwsze drzwi służą do wsiadania.
A co robisz jak masz komplet nawet więcej ludzi, to co mam się przeciskać do środkowych drzwi, czy jechać dalej i czekać aż wiekszosc wysiądzie ??

Awatar użytkownika
Piotr Radoliński
Członek CKMKM
Posty: 21336
Rejestracja: 21 kwietnia 2010, 19:25
Lokalizacja: CZĘSTOCHOWA
Status: Offline

Postautor: Piotr Radoliński » 25 marca 2012, 19:26

Ja napiszę krótko, gdyby nie pasażerowie to kierowcy (obsługa pociągu) autobusów (nieważne MPK czy PKS czy kolei) nie mieliby co robić. Pracuje wystarczająco długo w handlu i wiem, że żeby pozyskać (albo nie stracić) klienta trzeba czasami przed nim "paść na kolana". Ale niestety niektórych na to nie stać ! Bo oni uważają, że to oni są najważniejsi.
Jest wielu kierowców o, naprawdę bardzo wysokiej kulturze osobistej - z nimi aż się chce jechać. Taka postawa zdecydowanie przyciąga klientów do komunikacji. No ale trzeba przyznać rację koledze, który wcześniej napisał - kulturę osobista wynosi się z domu i jak mówi stare polskie powiedzenie - "Nie pomogą doktoraty, kiedy człowiek chamowaty" !
Poza tym prawda jest taka: Kierowca jest wizerunkiem firmy przewozowej - to z nim ma klient do czynienia (bezpośrednio), nie z pracownikami biurowymi ! To oni robią opinię firmie.

Piotr Jeruszka
Posty: 1926
Rejestracja: 15 lutego 2008, 07:54
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Piotr Jeruszka » 25 marca 2012, 19:48

Aż się wtrącę. Marcinie, w wielu sprawach rozumiem Twój punkt widzenia jako kierowcy - czyli osoby, która prócz siebie ma jeszcze pasażerów, dłuuuugi autobus i inne auta na głowie :). Ale gdybym usłyszał od pracownika jakiejś firmy, że klient musi punktualnie stać na przystanku, bo jak nie, to nawet biegnąc nie zdąży do autobusu - to, jak typowy leniwy klient ;) poszukałbym innego usługodawcy. Tyle, że nie bardzo w tym mieście mamy innych.

W międzyczasie Piotrek R. spłodził posta, w którym zawarł te myśli, które miałem tutaj napisać. Klient to leniwa bestia (widzę to po sobie) i z pewnością bardziej będzie przychylny przedsiębiorstwu, w którym (przy korzystaniu z jego usług) może pozwolić sobie na pewien margines własnych uchybień.

Przy okazji - nie zauważyłem, byś był bardzo restrykcyjny w tym co piszesz. Nawet odważę się stwierdzić, że przesadzasz z tym "nieczekaniem" na spóźnialskich. ;)
Marcin Papież pisze:Chwileczke 1 drziw sa od wsiadania.Owszem zimą ich nie otwieram badz juz w gwałtownych wypadkach(chory byc nie chce) teraz otwieram lecz... naklejki wyraznie wskazuja ze 1 drzwi sa od wsiadania ale nie do wysiadania(...)
Naklejki naklejkami, ale czy jest gdzieś w regulaminie usług przewozowych punkt zabraniający wysiadania pierwszymi drzwiami (bądź nakazujący wysiadanie innymi)?

Awatar użytkownika
Tomasz Moszczyński
Posty: 802
Rejestracja: 16 maja 2009, 23:06
Lokalizacja: Czestochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Tomasz Moszczyński » 25 marca 2012, 19:59

ja niemiałem nic złego pisząc o kierowcach nie wszystkich biore jedną miarą,ludzie też są winny tzn pasazerowie.

Awatar użytkownika
Adam Młynarczyk
Członek CKMKM
Posty: 316
Rejestracja: 08 lutego 2011, 19:30
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Adam Młynarczyk » 25 marca 2012, 20:00

Piotr Jeruszka pisze:Naklejki naklejkami, ale czy jest gdzieś w regulaminie usług przewozowych punkt zabraniający wysiadania pierwszymi drzwiami (bądź nakazujący wysiadanie innymi)?


Regulamin MPK pisze:§8
1. Pasażerowie posługujący się biletem jednorazowym, lub chcący zakupić bilet u kierującego powinni wsiadać pierwszymi drzwiami.
2. Pasażerowie posiadający kartę miejską z ważnym doładowaniem mogą wsiadać do pojazdu wszystkimi drzwiami.

Więcej nic nie znalazłem, więc chyba w regulaminie tylko tylko na ten temat

Awatar użytkownika
Szymon Kryczka
Członek CKMKM
Posty: 4766
Rejestracja: 20 marca 2010, 11:53
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Szymon Kryczka » 25 marca 2012, 20:01

A ja wczoraj jechałem z młodym kierowcą pchaczem na linii 10 ok godz. 15. Wchodził w zakręty spokojnie - nie na pełnym gazie jak to się nie raz zdarza, nie hamował w ostatniej chwili, nie szarpał itd. Jechało mi się bardzo przyjemnie :)

Awatar użytkownika
Janusz Karlikowski
Posty: 16374
Rejestracja: 15 lutego 2008, 08:59
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Janusz Karlikowski » 25 marca 2012, 20:03

I tu jest ten błąd. Bo powinien być przywrócony poprzedni zapis. Kasowniki dwusystemowe w każdych drzwiach i ruch tak jak pasuje pasażerowi.

Awatar użytkownika
Tomasz Rorat
Członek CKMKM
Posty: 6894
Rejestracja: 11 lipca 2011, 13:12
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Tomasz Rorat » 25 marca 2012, 20:48

Janusz Karlikowski pisze:Kasowniki dwusystemowe w każdych drzwiach i ruch tak jak pasuje pasażerowi.

A Ja bym powiedział że brakuje mi to co ostatnio widziałem w Sosnowcu i też w Krakowie.
Chodzi mi o to że nawet w starych pojazdach są guziki do otwierania drzwi przez pasażerów, kierowca daje tylko sygnał (elektryczny) do otwarcia drzwi i niema problemu że kierowca nie otworzył. A i zimą cieplej w autobusie bo nie otwiera wszystkich drzwi.

Awatar użytkownika
Tomasz Stefaniak
Posty: 300
Rejestracja: 11 listopada 2008, 16:33
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Tomasz Stefaniak » 25 marca 2012, 20:55

Myślę, że strasznie wyolbrzymiacie sposób zachowania się kierowców. Jak w każdym miejscu są fachowcy w swej branży to i partacze muszą być. Jedni są bardziej grzeczni, drudzy są mniej uprzejmi. Potrafiłem trafić na jednych i drugich zarówno w MPK jaki i PKS. Także nie bronię ani jednych ani drugich. Bo na zachowanie człowieka w danej chwili ma wpływ wiele czynników. A prawda jest taka, że najlepszymi nauczycielami dla kierowców są właśnie… no właśnie pasażerowie. Więcej nic chyba nie muszę dodawać. Może rzucę przykładem – kiedyś kierowca zatrzymał się, bo zauważył dwójkę biegnących ludzi, niczym się niewyróżniających się ludzi, jego nieszczęściem był fakt, że spytał się czy mają ważny bilet. W odpowiedzi usłyszał naprawdę wiązankę mocnych słów. Więc nie można też przesadzać z noszeniem ludzi na rękach. Rozkład jazdy jest i obowiązuje pasażera jak i kierowcę. Nieraz stałem na przystanku wracając do domu bo kierowca był punktualny aż do bólu. Chociaż dotyczy to raczej pór mocno popołudniowych i wieczornych. Bo w przeciwnym kierunku jeszcze w życiu się nie spóźniłem na autobus zarówno kiedyś PKS jak i MPK. Zawsze mam żelazną regułę 4-5 minut przed odjazdem.
Natomiast zachowanie dyspozytorów jest takie jakie jest, pewnie jak w ciągu dnia kilkanaście razy zadzwonią z pretensjami, to oni już obojętnieją na kolejnego niezadowolonego.
Natomiast ciekawostką jest to, że kierowcy PKS zatrzymują się gdzie popadnie wypuszczając pasażera na światłach, na skrzyżowaniach, no nie ma takiego miejsca gdzie by się nie zatrzymali. Pod tym względem kierowcy MPK są zdyscyplinowani. Prawdą jest też, że jak podjeżdżają pod przystanek, to stają centralnie przy słupku i ani metra dalej, chociaż i tu są wyjątki.
Jechałem kiedyś z Marcinem (oczywiście jako pasażer z tyłu w loży dla VIPów :lol: ) i nie miałem zastrzeżeń co do stylu jazdy. No ale taką bryką to tylko bogowie mogą powozić :P .
Podsumowując gdybyście troszkę popracowali z ludźmi na stanowisku kierowca to nie wiem czy mielibyście taki zapał i entuzjazm do służenia strudzonym i wymagającym pasażerom naszego częstochowskiego MPK.

Awatar użytkownika
Piotr Radoliński
Członek CKMKM
Posty: 21336
Rejestracja: 21 kwietnia 2010, 19:25
Lokalizacja: CZĘSTOCHOWA
Status: Offline

Postautor: Piotr Radoliński » 25 marca 2012, 21:05

Tomasz Stefaniak pisze:Podsumowując gdybyście troszkę popracowali z ludźmi na stanowisku kierowca to nie wiem czy mielibyście taki zapał i entuzjazm do służenia strudzonym i wymagającym pasażerom naszego częstochowskiego MPK.
...pracuję z ludźmi ! Wierz mi Tomku - wystarczy tylko chcieć - wystarczy wyhamować z nerwami, a na pewno nie dojdzie do mocnych spięć. Jeżeli ktoś ma słabe nerwy to niech nie siada za kółko, tam trzeba ludzi OPANOWANYCH. Przejeździłem wiele tysięcy a może kilka milionów kilometrów - wiem co to znaczy prowadzić pojazd, ale to nie zwalnia od tego, żeby być kulturalnym - mimo wszystko. Podkreślam po raz drugi - to komunikacja jest dla pasażera - nie odwrotnie !
Nie mogę Ci też nie przyznać racji, że chamstwo jest wszędzie ! No cóż, czasami trzeba być na to odpornym.
Pożyjecie - zobaczycie, czasami trzeba "zacisnąć zęby" i jechać dalej, nie dać się sprowokować np. chamskiemu pasażerowi (tak, są tacy i to całkiem sporo - nie bronię ich)). Nasze postępowanie widzą inni i to oni wyrabiają sobie przy okazji opinię o nas.

Marcin Papież
Posty: 128
Rejestracja: 13 marca 2008, 12:15
Status: Offline

Postautor: Marcin Papież » 25 marca 2012, 22:15

PIotrku co masz na mysli z tym czekaniem bo nie wiem do konca a i sobie nie przypominam nic na ten temat wyjasni to jak krowie na granicy.

Marcin Papież
Posty: 128
Rejestracja: 13 marca 2008, 12:15
Status: Offline

Postautor: Marcin Papież » 25 marca 2012, 22:21

Do Tomka ciesze sie ze tak piszesz.Staram sie jechac przepisowo i delikatnie.NIektorzy jechali i przy kabinie i na siedzeniach i gitara była.Nawet raz dziadzio mowił ze taki młody a jezdzi lepiej jak niejeden stary kierman.BYłem wtedy pozytywnie zaskoczony ale zeby bogowie sie powozili taka fura to Tomasz przecholował.Uwazam ze do takiego stanowiska trzeba sie urodzic"tak skromnie" napisze Heheheheh

Piotr Jeruszka
Posty: 1926
Rejestracja: 15 lutego 2008, 07:54
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Piotr Jeruszka » 25 marca 2012, 23:00

Marcin Papież pisze:PIotrku co masz na mysli z tym czekaniem bo nie wiem do konca a i sobie nie przypominam nic na ten temat wyjasni to jak krowie na granicy.
Po prostu nie zauważyłem, byś komuś zamknął drzwi przed nosem. Albo, jeżeli widziałeś, że ktoś biegnie, to też nie zamykałeś drzwi i rura do przodu ;).

I przyłączę się do słów Tomka - pewno gdybym przewoził porcelanę, to w Twoim wozie nie bałbym się jej postawić na siedzeniu ;). Wydaje mi się, że dobrze opanowałeś swój wóz - którym kierujesz stanowczo, ale z wyczuciem. Właściwie, o wielu kierowcach mógłbym podobnie napisać - ale tylko Ty i Kuba (też dobry drajwer) ze znanych mi kierowców w MPK siedzicie czasem na forum. Będę musiał kiedyś obadać styl prowadzenia Tomasza R. ;).

Beniamin Wójcik
Posty: 1289
Rejestracja: 05 sierpnia 2011, 08:17
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Beniamin Wójcik » 26 marca 2012, 01:22

Rafał Lamch pisze:pracodawca widzi i nie grzmi.

Ano... Monopol na usługi...

Awatar użytkownika
Sebastian Wróbel
Posty: 4959
Rejestracja: 10 lutego 2010, 13:16
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Sebastian Wróbel » 26 marca 2012, 06:55

czy mielibyście taki zapał i entuzjazm do służenia strudzonym i wymagającym pasażerom naszego częstochowskiego MPK.

Zwłaszcza gdyby pasażer zwyzywałby kierowcę od ch. za nieotwarcie drzwi w których jest "ciepły guzik". Niejednokrotnie byłem świadkiem takiej sytuacji.

Awatar użytkownika
Bartosz Kowalski
Członek CKMKM
Posty: 4234
Rejestracja: 15 lutego 2008, 10:14
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Bartosz Kowalski » 26 marca 2012, 07:38

Sebastian Wróbel pisze:czy mielibyście taki zapał i entuzjazm do służenia strudzonym i wymagającym pasażerom naszego częstochowskiego MPK.

Zwłaszcza gdyby pasażer zwyzywałby kierowcę od ch. za nieotwarcie drzwi w których jest "ciepły guzik". Niejednokrotnie byłem świadkiem takiej sytuacji.

Rozumiem że to jak Was zjedzie kasjerska w sklepie za to że klient wcześniej ją wkurzył tez Wam nie przeszkadza. Tak samo jak nie przeszkadza Wam ta sytuacja w banku czy na poczcie?

Awatar użytkownika
Piotr Radoliński
Członek CKMKM
Posty: 21336
Rejestracja: 21 kwietnia 2010, 19:25
Lokalizacja: CZĘSTOCHOWA
Status: Offline

Postautor: Piotr Radoliński » 26 marca 2012, 08:27

Panowie ! Troszkę odbiegnę od tematu zasadniczego, ale poruszanego tutaj. Bilety u kierowcy ! Będąc w Krakowie podszedłem do kasy chcąc kupić bilet na autobus PKS do Częstochowy. Jednak przed samym okienkiem zreflektowałem sie i pomyślałem - czemu nie dać zarobic kierowcy (PKS Częstochowa - ot taki patriotyzm lokalny) a nie krakowskiej kasjerce (wszyscy mają prowizję od sprzedanych biletów). Jakież było moje zdziwienie jak ten, nomen omen bardzo sympatyczny pan kierowca "zaśpiewał" mi za bilet o 5 zł więcej niż w kasie ? :(

Awatar użytkownika
Piotr Radoliński
Członek CKMKM
Posty: 21336
Rejestracja: 21 kwietnia 2010, 19:25
Lokalizacja: CZĘSTOCHOWA
Status: Offline

Postautor: Piotr Radoliński » 26 marca 2012, 08:46

Rafał Lamch pisze:Teraz to mnie na kolana rzuciłeś. Rozumiem, ci nastolatkowie tutaj. Ale człowiek wychowany w PRL nie wie, co to jest w moich "ulubionych" przedsiębiorstwach PKS "opłata manipulacyjna"?
...tak RAFALE - rozumiem, ale w PRL-u ta opłata była "symboliczna" - natomiast tutaj to jest 25% ceny biletu. Poza tym, przepraszam, że przez mnie musiałeś paść na kolana - mam nadzieję, że bez ubocznych skutków ? :)
P.S. Dlaczego w takim razie nasi Panowie "pekaesiarze" (przepraszam Tomku i Bartku) nakłaniają do zakupu biletu u kierowcy (bo on ma prowizję i więcej zarobi) ! Przecież logiczne, że ja chcę PEWNIE (wcześniej kupuje bilet w kasie) i TANIO dojechać do domu.

Awatar użytkownika
Bartosz Kowalski
Członek CKMKM
Posty: 4234
Rejestracja: 15 lutego 2008, 10:14
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Bartosz Kowalski » 26 marca 2012, 09:22

Rafał Lamch pisze:Piotr Radoliński napisał/a:
Panowie ! Troszkę odbiegnę od tematu zasadniczego, ale poruszanego tutaj. Bilety u kierowcy ! Będąc w Krakowie podszedłem do kasy chcąc kupić bilet na autobus PKS do Częstochowy. Jednak przed samym okienkiem zreflektowałem sie i pomyślałem - czemu nie dać zarobic kierowcy (PKS Częstochowa - ot taki patriotyzm lokalny) a nie krakowskiej kasjerce (wszyscy mają prowizję od sprzedanych biletów). Jakież było moje zdziwienie jak ten, nomen omen bardzo sympatyczny pan kierowca "zaśpiewał" mi za bilet o 5 zł więcej niż w kasie ? :(

Teraz to mnie na kolana rzuciłeś. Rozumiem, ci nastolatkowie tutaj. Ale człowiek wychowany w PRL nie wie, co to jest w moich "ulubionych" przedsiębiorstwach PKS "opłata manipulacyjna"?

Panowie to nie jest opłata manipulacyjna a cennik danej firmy. Prosty przykład kupując w Łodzi bilet do Częstochowy w kasie na autobus PKS Krosno płacę mniej bo...bo PKS Łódź ma niższe ceny nić PKS Krosno, ale kupując już na PKS Częstochowa ten same bilet w kasie przepłacę bo PKS Łódź ma wyższe ceny niż PKS Częstochowa. Tak to działa trzeba wiedzieć na którego przewoźnika opłaca się lepiej kupić w kasie a na którego u kierowcy.

Awatar użytkownika
Piotr Radoliński
Członek CKMKM
Posty: 21336
Rejestracja: 21 kwietnia 2010, 19:25
Lokalizacja: CZĘSTOCHOWA
Status: Offline

Postautor: Piotr Radoliński » 26 marca 2012, 09:26

Bartosz Kowalski pisze:Tak to działa trzeba wiedzieć na którego przewoźnika opłaca się lepiej kupić w kasie a na którego u kierowcy.
...BARTKU ! W moim wypadku kurs wykonywał PKS Częstochowa !! W kasie było 5 zł taniej niż u kierowcy - wytłumacz mi ten FENOMEN !

Awatar użytkownika
Janusz Karlikowski
Posty: 16374
Rejestracja: 15 lutego 2008, 08:59
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Janusz Karlikowski » 26 marca 2012, 09:41

Piotr Radoliński pisze:W kasie było 5 zł taniej niż u kierowcy - wytłumacz mi ten FENOMEN !
Absolutny fenomen, bo jeździłem tym autobusem i ludzie w autobusie płacili takie samo 20zł co ja w kasie. Być może jakieś nowe zasady są od ostatniej podwyżki cen, ale to nijak się ma do tego co pisał Tomek o równości biletów. Skąd opłata manipulacyjna ?? W cenniku nic o tym nie ma

Awatar użytkownika
Bartosz Kowalski
Członek CKMKM
Posty: 4234
Rejestracja: 15 lutego 2008, 10:14
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Bartosz Kowalski » 26 marca 2012, 09:54

Może po prostu PKS Częstochowa podniósł ceny biletów a Kraków nie i sprzedają po innych cenach. Ta prowizja co mówił Rafał to jest dla kierowcy ale ona jest liczona od normalne ceny biletu. Jak kupujesz w kasie w Częstochowie to płacisz tyle samo co u kierowcy. Kiedyś PKS Radomsko miał tańsze bilety niż nasz PKS i np. kupując bilet na kurs radomszczański w kasie przepłacało się bo u kierowcy był tańszy a potem jak Radomsko podniosło ceny to bilet w kasie był tańszy niż u kierowcy.

Awatar użytkownika
Janusz Karlikowski
Posty: 16374
Rejestracja: 15 lutego 2008, 08:59
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Janusz Karlikowski » 26 marca 2012, 10:00

Ale Radomsko się wycwaniło i na ten kurs (podobnie jak Myszków) nie kupisz w kasie. Jak pytałem w Krakowie, to w kasie mogłem kupić do Częstochowy tylko na Płock (chyba 13:15) i nasz o 15:30. O wieczorne nie pytałem.

Awatar użytkownika
Tomasz Rorat
Członek CKMKM
Posty: 6894
Rejestracja: 11 lipca 2011, 13:12
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Tomasz Rorat » 26 marca 2012, 10:45

PKS Częstochowa
Cena biletu w kasie jest taka sam co u kierowcy !!
Tylko płacą w kasie poza Częstochową, np. w Krakowie oni pobierają od nas opłatę za sprzedasz ale to jest wliczone w cenne biletu, czyli płacą bezpośrednio u kierowcy płacisz bezpośrednio firmie bo pieniądze spływają zaraz po powrocie.
A np. Kraków zwraca po danym miesiącu, jak będzie miał ochotę, ostatnio Wrocław wisi nam kase za bilety, dzisiaj mają wyrównać zaległości.
Jeszcze raz
20 zł u kierowcy
20 zł w kasie
Nie wolno inaczej !!
Tylko MPK się wycwaniło, że bilet u kierowcy jest niby droższy niż w kiosku, ale u kierowcy kupujesz bilet 30-min, a nie jednorazowy.


Wróć do „Inne”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość