Kultura w komunikacji. MPK,PKS. Pasażer vs. kierowca

Awatar użytkownika
Dominik Wójcik
Posty: 7642
Rejestracja: 15 lutego 2008, 13:01
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Dominik Wójcik » 26 marca 2012, 12:59

Marcin Papież pisze:I właśnie przez takich kierowców uczymy pasażera dziadostwa "pasażer dobiegadajcy do autobusu jest !! !!!! pasażerem nastepnego autobusu. Jak sobie nie potrafią ustawić zegarków tylko dobiegadaja to ich sprawa, nigdy nie czekam na takich co dobiegaja. Mogę poczekać tylko gdy ja sam przyjechałem na przystanek przed czasem. W innych przypadkach nie ma takiej opcji, skonczyły sie dobre czasy dobrego wujka. Nikt nawet nie podziekuje a więc rachunek prosty."PASAŻER DOBIEGAJĄCY 1 KLIJENTEM NASTEPNEGO BUSA". Proste jak budowa Cepa

Sami kierowcy uczą dziadostwa
Aż nie wiem, co powiedzieć... Chodzi mi tu o samą postawę Ciebie, jako kierującego. Bo samą zasadność pozostawiam nierozpatrzoną - sam się irytuję, kiedy jadąc do pracy na II zmianę mój autobus po raz enty otwiera drzwi, bo ktoś leci. Ja pojawiam się na przystanku najdalej na pięć minut przed PLANOWANYM odjazdem. Jednak należy tu wziąć pod uwagę kilka rzeczy:

1. Czy kurs nie jest przyspieszony względem rozkładu - jeśli tak, to łeb do ukręcenia kierowcy.

2. Czy to kwestia poczekania z zamknięciem drzwi / włączeniem blokady, czy też ponowne otwarcie drzwi / otwarcie blokady zaburzające podjętą już procedurę odjazdu.

3. Czy pasażer biegnie 40cm od płaszczyzny przebiegającej przez prawą ścianę autobusu - wówczas pasażer jest widoczny w lusterku wstecznym.

4. Czy pasażer dobiega do autobusu w momencie, w którym kierujący pojazdem przeprowadza manewr włączania się do ruchu, czyli konsekwentnie patrzy w lewe lusterko.

Zawiłe, nie?

Awatar użytkownika
Łukasz Szkurłat
Posty: 2966
Rejestracja: 15 lutego 2011, 22:04
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Łukasz Szkurłat » 26 marca 2012, 15:34

Marcin Papież pisze:Jak sobie nie potrafią ustawić zegarków tylko dobiegadaja to ich sprawa, nigdy nie czekam na takich co dobiegaja. [...] Nikt nawet nie podziekuje a więc rachunek prosty."PASAŻER DOBIEGAJĄCY 1 KLIJENTEM NASTEPNEGO BUSA". Proste jak budowa Cepa
Sami kierowcy uczą dziadostwa

Bo sęk tkwi w tym, że jeżeli większość kierowców jeździ punktualnie, to pasażerowie myślą, że kurs im przepadł, ale jeśli Ty zapóźniłeś i oni chcą się załapać, to już tylko i wyłącznie Twoja wina. Było jechać zgodnie z rozkładem. A co do dziękowania, to owszem, można tylko to takie pospolite... Kierowcy obowiązkiem jest poczekać na pasażerów, jeśli są w pobliżu pojazdu. Zresztą to tak jak ja komuś ustępuje miejsca, a ta osoba mi dziękuje... Dla mnie to jest normalne, że należy potrzebującym ustąpić miejsca, tak samo dla Ciebie powinno być normalką poczekanie na swojego pasażera. A kierowcy dziadostwa nie uczą, są po prostu uprzejmi. Nie wszyscy są takimi cepami... A Ty się tu ukazujesz jako cham i prostak.
Marcin Papież pisze:POdam prosty przyklad.Kiedys miałem 25 niedziela popołudnie jade sobie wolno nic mnie nie goni.Mam 9 minut opóżnienia a ludzie biegna na ten bus... wiec ja sie pytam co byloby gdybym jechał punktualnie.[...]Bo rozkład to ejst po to aby sie go sztywno trzymac.

No to gratuluje mieć przy niedzieli "-10" i w dodatku sobie wolno jechać. I widzisz, sam uczysz dziadostwa, bo ludzie nie wiedzą, kiedy przyjedzie autobus punktualnie, a kiedy się spóźni przez ciamajde za kierownicą. Piszesz o trzymaniu się rozkładu. Przestań się ośmieszać! Przecież w kółko na tym forum bredzisz i się chwalisz, jakie piękne łapiesz spóźnienia, bo Tobie się to podoba.
Marcin Papież pisze:Wyjsc do takiego i bejsbolem go tylko walnąc.

Z Twoją uprzejmością życzę Ci tylko, żeby Ciebie to nie spotkało.
Marcin Papież pisze:Chwileczke 1 drziw sa od wsiadania.

No bez jaj, nie ma ani obowiązku wsiadania wyłącznie pierwszymi drzwiami, ani nie ma zakazu wyjścia z pojazdu nimi.
Popieram inicjatywę kierowców w sprawie używania "Ciepłego Guzika". Bo w tej kwestii mają rację, że ludzi trzeba uczyć korzystania z komunikacji. A do tej pory są giganci, co nie potrafią guzika nacisnąć. Wczoraj gość w KŚ miał okazję przejechać się o dodatkową stację, bo jak twierdził przycisku użył, a mu się drzwi nie otworzyły. Do konduktorki poszedł dopiero, gdy pociąg ruszył, a przecież ta by mu pomogła wyjść na stacji docelowej.

Awatar użytkownika
Mateusz Stacherczak
Członek CKMKM
Posty: 3753
Rejestracja: 25 maja 2009, 13:18
Lokalizacja: Najjaśniejsza Rzeczpospolita Polska
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Mateusz Stacherczak » 26 marca 2012, 20:45

Mnie jeszcze jeden mankament drażni. Otóż ubiór kierowcy- szczególnie w lecie. Niektórzy to by mogli w samych majtach jeździć - no ludzie! Kiedyś za młodu sądziłem, że spółka miejska to wizytówka miasta, ale zostałem uszczypnięty przez rzeczywistość. Powoli się to udaje likwidować, ale to jeszcze nie to.
Czyli jakie miasto taka komunikacja, a jaka komunikacja tacy ludzie.

Patryk Hartman
Członek CKMKM
Posty: 5390
Rejestracja: 01 lutego 2011, 16:49
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Patryk Hartman » 26 marca 2012, 20:47

Mateusz Stacherczak pisze:Mnie jeszcze jeden mankament drażni. otóz ubiór kierowcy, szczególnie w lecie. Niektórzy to by mogli w samych majtach jeździć no ludzie. Kiedyś za młodu sądziłem, że spółka miejska to wizytówka miasta, ale zostałem uszczypnięty przez rzeczywistość.

Zdarza się, że kierowcy naszego w MPK siedzą w samych krótkich spodenkach, bez żadnej bluzki.

Awatar użytkownika
Mateusz Stacherczak
Członek CKMKM
Posty: 3753
Rejestracja: 25 maja 2009, 13:18
Lokalizacja: Najjaśniejsza Rzeczpospolita Polska
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Mateusz Stacherczak » 26 marca 2012, 20:58

Patryk Hartman pisze:
Mateusz Stacherczak pisze:Mnie jeszcze jeden mankament drażni. otóz ubiór kierowcy, szczególnie w lecie. Niektórzy to by mogli w samych majtach jeździć no ludzie. Kiedyś za młodu sądziłem, że spółka miejska to wizytówka miasta, ale zostałem uszczypnięty przez rzeczywistość.

Zdarza się, że kierowcy naszego w MPK siedzą w samych krótkich spodenkach, bez żadnej bluzki.

No to tylko przykład samej Częstochowy, ale były i inne miasta. A tak przy okazji to czy kiedykolwiek były pomysły, propozycje by w częstochowskim MPK były uniformy dla kierowców?

Awatar użytkownika
Piotr Radoliński
Członek CKMKM
Posty: 21436
Rejestracja: 21 kwietnia 2010, 19:25
Lokalizacja: CZĘSTOCHOWA
Status: Offline

Postautor: Piotr Radoliński » 26 marca 2012, 21:11

Mateusz Stacherczak pisze:No to tylko przykład samej Częstochowy, ale były i inne miasta. A tak przy okazji to czy kiedykolwiek były pomysły, propozycje by w częstochowskim MPK były uniformy dla kierowców?
...pomysły były, ale finanse nie dały rady ! :(

Awatar użytkownika
Mateusz Stacherczak
Członek CKMKM
Posty: 3753
Rejestracja: 25 maja 2009, 13:18
Lokalizacja: Najjaśniejsza Rzeczpospolita Polska
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Mateusz Stacherczak » 26 marca 2012, 21:14

^^Rozumiem. No cóż może trzeba będzie poczekać.

Beniamin Wójcik
Posty: 1289
Rejestracja: 05 sierpnia 2011, 08:17
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Beniamin Wójcik » 26 marca 2012, 21:49

Mateusz Stacherczak pisze:Mnie jeszcze jeden mankament drażni.
Patryk Hartman pisze:Zdarza się, że kierowcy naszego w MPK siedzą w samych krótkich spodenkach, bez żadnej bluzki.
Piotr Radoliński pisze:...pomysły były, ale finanse nie dały rady ! :(

W moim przekonaniu widok nie jest przyjemny. To brak profesjonalizmu, Brak ogólnego wyczucia gustu, dobrego smaku. Ponadto jest to niezgodne z regulaminem zakładu pracy. No ale czego oczekiwać od kierowców i motorniczych, skoro nawet przełożeni w zakładzie pracy (najwidoczniej) nie kładą nacisku i nie wymagają.
Osobiście wielokrotnie spotkałem się z nietypowym ubiorem pracowników. Znam sytuacje z częstochowskiego MPK, gdy kierowca miał założone krótkie spodenki - jak się okazało - za krótkie.
Spotkałem się osobiście z sytuacją, gdy pani motornicza w tramwaju miała - spośród górnej części ubioru - jedynie stanik.

Ubiór roboczy (umundurowanie) kierowców i motorniczych; trudności w jego wprowadzeniu leży nie tylko w kwestii finansów, ale także mentalności ludzi. Z doświadczenia wiem, że powstałby "problem" kto i kiedy ma prać ubrane robocze (pracownik, czy firma i jak często, za ile.)

Piotr Jeruszka
Posty: 1929
Rejestracja: 15 lutego 2008, 07:54
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Piotr Jeruszka » 26 marca 2012, 22:01

Beniaminie - zauważyłem, że kilku kierowców jeździ w marynarkach + koszule. To się ceni, ale jest to chyba tylko prywatna inicjatywa tych panów. Trudno zmusić pracownika do tego, by - jak to sam podkreśliłeś - pracownik sam zajmował się praniem ubrania. Ba - żeby sam zakupił wieczorowy strój ;), sam go prasował itp.

To są punkty, które władze spółki muszą same nałożyć na kierowców. Na pewno byłoby to mniej bolesne, gdyby MPK zakupiło odpowiedni strój dla prowadzących pojazdy i przy okazji wynajęło jakąś firmę do "obsługi" tych ubrań. Ale - dostaniemy odpowiedź, że nie ma kasy...

Chociaż tak mnie zastanawia, czy wspominane dawno temu 70 tys. zł (+ to, co w tej chwili jest wydawane na przeróbkę peronów) nie starczyłoby na kupno zestawu marynarka+spodnie na załogę...

Awatar użytkownika
Dominik Wójcik
Posty: 7642
Rejestracja: 15 lutego 2008, 13:01
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Dominik Wójcik » 27 marca 2012, 16:14

Łukasz Szkurłat pisze:No to gratuluje mieć przy niedzieli "-10" i w dodatku sobie wolno jechać
Kolega tak ma :)
Mateusz Stacherczak pisze:czy kiedykolwiek były pomysły, propozycje by w częstochowskim MPK były uniformy dla kierowców?
Tak, Nabrdalik proponował, ale związki go zakrzyczały, coś tam z praniem było...
Piotr Jeruszka pisze:zmusić pracownika do tego, by - jak to sam podkreśliłeś - pracownik sam zajmował się praniem ubrania
Jeśli pracodawca tego wymaga, to musi zapewnić pranie
Piotr Jeruszka pisze:MPK zakupiło odpowiedni strój dla prowadzących pojazdy i przy okazji wynajęło jakąś firmę do "obsługi" tych ubrań
I tu ZZ siały histerię

Awatar użytkownika
Mateusz Stacherczak
Członek CKMKM
Posty: 3753
Rejestracja: 25 maja 2009, 13:18
Lokalizacja: Najjaśniejsza Rzeczpospolita Polska
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Mateusz Stacherczak » 27 marca 2012, 17:36

Dominik Wójcik pisze:
Mateusz Stacherczak pisze:czy kiedykolwiek były pomysły, propozycje by w częstochowskim MPK były uniformy dla kierowców?
Tak, Nabrdalik proponował, ale związki go zakrzyczały, coś tam z praniem było...

Rozumiem.
Dominik Wójcik pisze:
Piotr Jeruszka pisze:MPK zakupiło odpowiedni strój dla prowadzących pojazdy i przy okazji wynajęło jakąś firmę do "obsługi" tych ubrań
I tu ZZ siały histerię

Gdzie my żyjemy?! Żeby o pranie się nawet sprzeczać! Paranoja!

Awatar użytkownika
Dominik Wójcik
Posty: 7642
Rejestracja: 15 lutego 2008, 13:01
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Dominik Wójcik » 27 marca 2012, 23:15

Mateusz Stacherczak pisze:Gdzie my żyjemy?! Żeby o pranie się nawet sprzeczać! Paranoja!
Jedni chcieli pieniędzy na pranie w domu, inni usług pralniczych zapewnionych przez zakład, a jeszcze inni tych pieniędzy chcieli do wynagrodzeń, ale bez mundurów, "bo to głupota"

Beniamin Wójcik
Posty: 1289
Rejestracja: 05 sierpnia 2011, 08:17
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Beniamin Wójcik » 28 marca 2012, 00:33

"Bo tutaj jest jak jest, po prostu jest... " (P. Kukiz) Skojarzyło mi się...

Znam z doświadczenia zaplecze socjalne w pewnej zagranicznej firmie mającej siedzibę i oddziały w Częstochowie. Obejmuje ono (w uproszczeniu): wydanie ubrana roboczego dla pracownika początkującego, które obejmuje: jeden komplet spodni i koszulkę oraz kurtkę (bluzę) Pracownik taki we własnym zakresie pierze ubrania. Natomiast pracownik zatrudniony na czas nieokreślony (na stałe) posiada 3 komplety ubrań w zestawie wymienionym przeze mnie powyżej. I nie jest w jego obowiązku pranie ubrań roboczych. Po upływie określonego czasu pracownik wrzuca do zbiorczego kosza ciuchy, a w zamian ma dwa następne komplety. Następuje rotacja. Po czym swoje uprane ciuchy otrzymuje do szafki - złożone w kancik. Proste i logiczne. I wiem, że nie jest to zaskakująco drogie - zakup określonego kroju i kompletu(ów) ubrań oraz ich pranie wraz z odbiorem i dostawą.
Ale jest jedno "ale" - firma ma określone zasady postępowania, z których się wywiązuje.

Awatar użytkownika
Sebastian Wróbel
Posty: 4959
Rejestracja: 10 lutego 2010, 13:16
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Sebastian Wróbel » 28 marca 2012, 12:39

Bartosz Kowalski pisze:Rozumiem że to jak Was zjedzie kasjerska w sklepie za to że klient wcześniej ją wkurzył tez Wam nie przeszkadza. Tak samo jak nie przeszkadza Wam ta sytuacja w banku czy na poczcie?

A co ma piernik do wiatraka?
Kierowca też człowiek. Obowiązują go pewne zasady, ale to nie powód, żeby pasażerowie na nim wywoływali agresję słowną, a potem w internecie siali plotki, że to kierowcy nie grzeszą kulturą. Wiadomo, że klub jest cięty na MPK (po części słusznie) i każdy ma takie same, zgrane poglądy na każdy temat, ale czy to powód żeby reputacja kierowców też na tym cierpiała?
Nie twierdzę, że kierowcy są święci i trzeba ich po nogach całować tylko uważam, że każdy zasługuje chociaż na minimum szacunku. Tak samo nie popieram działania w drugą stronę.

Awatar użytkownika
Piotr Radoliński
Członek CKMKM
Posty: 21436
Rejestracja: 21 kwietnia 2010, 19:25
Lokalizacja: CZĘSTOCHOWA
Status: Offline

Postautor: Piotr Radoliński » 28 marca 2012, 13:04

Sebastian Wróbel pisze:A co ma piernik do wiatraka?
Kierowca też człowiek. Obowiązują go pewne zasady, ale to nie powód, żeby pasażerowie na nim wywoływali agresję słowną, a potem w internecie siali plotki, że to kierowcy nie grzeszą kulturą. Wiadomo, że klub jest cięty na MPK (po części słusznie) i każdy ma takie same, zgrane poglądy na każdy temat, ale czy to powód żeby reputacja kierowców też na tym cierpiała?
SEBASTIAN ! Pamiętaj, że NEGATYWNE postępowanie jest zawsze bardziej widoczne niż POZYTYWNE ! Dlatego częściej spotykamy się wszedzie z krytyka niż z chwaleniem. ;)

Awatar użytkownika
Bartosz Kowalski
Członek CKMKM
Posty: 4265
Rejestracja: 15 lutego 2008, 10:14
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Bartosz Kowalski » 28 marca 2012, 13:42

Kolega Sebastian jak zawsze pisze tak jakby nie wiedział o co chodzi. Mój przykład ma tyle do tematu że mimo iż kierowce wkurzy jakiś pasażer wcześniej to ma on nie wyładowywać swojego wnerwienia na innych pasażerów.

Awatar użytkownika
Sebastian Wróbel
Posty: 4959
Rejestracja: 10 lutego 2010, 13:16
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Sebastian Wróbel » 28 marca 2012, 13:55

Bartosz Kowalski pisze:Mój przykład ma tyle do tematu że mimo iż kierowce wkurzy jakiś pasażer wcześniej to ma on nie wyładowywać swojego wnerwienia na innych pasażerów.

Nie spotkałem się jeszcze z wnerwieniem kierowcy na pasażera. Widziałem zaś wiele razy, jak pasażer wyzywał kierowcę z błahych powodów (np. ciepły guzik). Kierowca zawsze udawał, że nie go nie słyszy, albo delikatnie chciał sprawę wyjaśnić (bez inwektyw, bez krzyków).

Krystian Kukuła
Członek CKMKM
Posty: 2001
Rejestracja: 18 lutego 2008, 20:53
Status: Offline

Postautor: Krystian Kukuła » 04 kwietnia 2012, 19:19

Dziś miałem przyjemność jechać 67 #92 kurs z Piłsudskiego o 17:45, pan kierowca zamknął drzwi minutę przed odjazdem, zanim jeszcze wybiła godzina odjazdu podeszły pod drzwi dwie osoby i prosiły kierowcę żeby otworzył, ten jednak udawał że nie słyszy, doczekał do 17:44:45 i ruszył. Przystanek dalej, w I Alei ludzie wchodzili drugimi drzwiami jedna osoba za drugą, w ten ni z gruchy ni z pietruchy pan kierowca zamknął drzwi przed samym nosem ostatniej pasażerce która chciała wsiąść, po czym odjechał patrząc w prawe lusterko czy goni czy też nie. dodam że ona nie dobiegała do autobusu, tylko stała w kolejce do wejścia zaraz za inną osobą która wsiadała.
Żeby tego było mało, przy wlocie z Krakowskiej na Al. Wojska Polskiego, gdy był jeszcze ładny kawałek od świateł mignęło na czerwone. Ten jednak niestrudzony dodał gazu, co by zdążyć przed tymi którzy ruszyli już ze świateł na DK1 w stronę Katowic. Koniec końcem osobówka musiała hamować z piskiem opon.

Brawo.

Awatar użytkownika
Tomasz Moszczyński
Posty: 802
Rejestracja: 16 maja 2009, 23:06
Lokalizacja: Czestochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Tomasz Moszczyński » 04 kwietnia 2012, 19:50

no to sory ale to jest juz szczyt chamstwa.ale są to pojedyncze przypadki.

Awatar użytkownika
Tomasz Rorat
Członek CKMKM
Posty: 7068
Rejestracja: 11 lipca 2011, 13:12
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Tomasz Rorat » 04 kwietnia 2012, 20:04

A Ja, jak bym nie poczekał na pasażera, który kupował gazetę !!, został by na lodzie i czekał by na następny około 3-4godzin, lub wrócił się do domu. Pozdrawiam pasażera.

Awatar użytkownika
Dominik Wójcik
Posty: 7642
Rejestracja: 15 lutego 2008, 13:01
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Dominik Wójcik » 04 kwietnia 2012, 20:46

http://ckmkm.inds.pl/index.php?option=c ... 5&Itemid=1
Krótka refleksja chodzi za mną od jakiegoś czasu, kiedy to jadąc linią 30 miałam przyjemność poznania na własnej skórze jak prowadzi autobus kobieta. Tak, Drodzy Panowie! Znam wiele stereotypów o kobietach za kierownicą. Osobiście mogę dodać, że wiele z prowadzeniem nie mam wspólnego. Jednak nie ukrywam, że odczułam pozytywną różnicę, gdy „za kółkiem” była kobieta ;) I bynajmniej nie wynika to z kobiecej solidarności.

Awatar użytkownika
Piotr Radoliński
Członek CKMKM
Posty: 21436
Rejestracja: 21 kwietnia 2010, 19:25
Lokalizacja: CZĘSTOCHOWA
Status: Offline

Postautor: Piotr Radoliński » 04 kwietnia 2012, 21:19

Ewelina Wójcik w felietonie pisze:Krótka refleksja chodzi za mną od jakiegoś czasu, kiedy to jadąc linią 30 miałam przyjemność poznania na własnej skórze jak prowadzi autobus kobieta. Tak, Drodzy Panowie! Znam wiele stereotypów o kobietach za kierownicą. Osobiście mogę dodać, że wiele z prowadzeniem nie mam wspólnego. Jednak nie ukrywam, że odczułam pozytywną różnicę, gdy „za kółkiem” była kobieta I bynajmniej nie wynika to z kobiecej solidarności.
...jako facet, który przejeździł parę milionów kilometrów mam ogromny szacun do kobiet prowadzących duże pojazdy (autobusy, zestawy ciężarowe a także panie jeżdżace pojazdami służącymi do przewozu materiałów niebezpiecznych (ADR)). Trudno się nie zgodzić, że te panie jeżdżą bardzo dobrze. Moje zdanie, co do pań "za kółkiem" (zawodowym i... nie tylko) jest zbieżne z e zdaniem autorki felietonu. Wiem, że posypia się zaraz głosy sprzeciwu, że panie jeżdża tak albo inaczej, ale czy my "panowie" nie jeździmy też różnie ? Najczęściej facet w samochodzie to "syndrom Hołka". Niech no tylko, ktoryś "na światłach" doda "gazu" juz (najczęściej) sąsiad obok widzi w nim rywala do wyścigów (ze startu stojącego). No cóż panowie, taki to "waleczny" charakterek mamy we krwi. Z innej beczki - teksty na CB radio - w wykonaniu męskim są suto okraszone - nazywam to" przerost formy nad treścią". Nie spotkałem się natomiast na CB z tego typu tekstami ze strony pań. Być może to też charkterystyczna cecha męska -wulgarność ! No cóż, można by było wymienić jeszcze parę takich cech panów za kierownicą... ale może poprzestanę na powyższych.
Reasumując - lubie jechac pojazdem, który prowadzi kobieta. Zdarzyło mi się to w MPK i w PKS ! Jestem, podobnie jak autorka felietonu, pozytywnie zaskoczony. Acha - na koniec - "zero" chamstwa ! Czego panom za kólkiem trudno odmówić.

Awatar użytkownika
Szymon Kryczka
Członek CKMKM
Posty: 4766
Rejestracja: 20 marca 2010, 11:53
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Szymon Kryczka » 04 kwietnia 2012, 21:38

Ja powiem tak, w ubiegłym semestrze jechaliśmy do Kielc na targi 2 autobusami z częstochowskiego PKSu, jednym kierowała kobieta - kto zgadnie którym jechałem ? :P

Awatar użytkownika
Piotr Radoliński
Członek CKMKM
Posty: 21436
Rejestracja: 21 kwietnia 2010, 19:25
Lokalizacja: CZĘSTOCHOWA
Status: Offline

Postautor: Piotr Radoliński » 04 kwietnia 2012, 21:41

Szymon Kryczka pisze:...2 autobusami z częstochowskiego PKSu, jednym kierowała kobieta - kto zgadnie którym jechałem ?
TRAMP-kiem ! :P

Awatar użytkownika
Tomasz Rorat
Członek CKMKM
Posty: 7068
Rejestracja: 11 lipca 2011, 13:12
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Tomasz Rorat » 04 kwietnia 2012, 21:44

Ja nawet powiem imię .

Awatar użytkownika
Piotr Radoliński
Członek CKMKM
Posty: 21436
Rejestracja: 21 kwietnia 2010, 19:25
Lokalizacja: CZĘSTOCHOWA
Status: Offline

Postautor: Piotr Radoliński » 04 kwietnia 2012, 21:47

Tomasz Rorat pisze:Ja nawet powiem imię .
TRAMP-ka ? :D To pewnie AUTOSAN ? :P

Awatar użytkownika
Tomasz Rorat
Członek CKMKM
Posty: 7068
Rejestracja: 11 lipca 2011, 13:12
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Tomasz Rorat » 04 kwietnia 2012, 21:52

Autosan - nazwisko
Tramp - Imię
A0909L - pesel / Nip
A imię to tej pani, ale to już stara historia. :D

Awatar użytkownika
Bartosz Kowalski
Członek CKMKM
Posty: 4265
Rejestracja: 15 lutego 2008, 10:14
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Bartosz Kowalski » 05 kwietnia 2012, 09:37

Ale teraz są dwie panie w PKS-ie.

Awatar użytkownika
Tomasz Rorat
Członek CKMKM
Posty: 7068
Rejestracja: 11 lipca 2011, 13:12
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Tomasz Rorat » 05 kwietnia 2012, 11:42

Bartosz Kowalski pisze:Ale teraz są dwie panie w PKS-ie.

Zła odpowiedź, trzy są dziewczyny. Ale tylko jedna jeździ na dalekobieżnych i zlecenia.

Awatar użytkownika
Mateusz Stacherczak
Członek CKMKM
Posty: 3753
Rejestracja: 25 maja 2009, 13:18
Lokalizacja: Najjaśniejsza Rzeczpospolita Polska
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Mateusz Stacherczak » 05 kwietnia 2012, 14:11

Widzisz Bartek jesteś nie na czasie z informacjami ;)

Awatar użytkownika
Bartosz Kowalski
Członek CKMKM
Posty: 4265
Rejestracja: 15 lutego 2008, 10:14
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Bartosz Kowalski » 05 kwietnia 2012, 21:11

Bo mnie Tomek słabo informuje. Przyjechałbyś jakoś do Łodzi :p. Mójego drugiego informatora ciężko mi spotkać w Łodzi nie o tych porach co trzeba przychodzę na dworzec.

Awatar użytkownika
Tomasz Rorat
Członek CKMKM
Posty: 7068
Rejestracja: 11 lipca 2011, 13:12
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Tomasz Rorat » 06 kwietnia 2012, 11:54

Bartosz Kowalski pisze:Przyjechałbyś jakoś do Łodzi :p

Pomyślimy nad tym !!

Awatar użytkownika
Wojciech Liberda
Członek CKMKM
Posty: 3817
Rejestracja: 17 lutego 2008, 21:10
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Wojciech Liberda » 14 kwietnia 2012, 16:17

http://www.czgk.pl/details.php?image_id=20077

Kierowca się zatrzymał spytał grzecznie po co robię zdjęcia... i stwierdził, że sobie nie życzy aby zdjęcie pojawiło się w necie... no cóż, niektórzy muszą pamiętać, że będąc kierowcą autobusu, tramwaju itd jest się osobą publiczną, a związku z tym nic nie poradzi na zdjęcia.
Mimo wszystko pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Janusz Karlikowski
Posty: 16397
Rejestracja: 15 lutego 2008, 08:59
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Janusz Karlikowski » 14 kwietnia 2012, 16:28

Ja spotkałem się dziś z sytuacją, która na 15 sekund poniosła mi - i tak podwyższone - ciśnienie. Robię zdjęcia #128, a pan kierowca wysiada i mnie woła. Miałem najgorsze przeczucia, ale ów bardzo sympatyczny driver pytał czy mogę mu wysłać na maila tą fotkę. Pogadaliśmy chwilę.
Wracam do domu, wysyłam, a tu ból. Zły adres. No nic postaram się jakoś znaleźć #128 w najbliższych dniach.
Prośba do tych, którzy mają moją komórkę aby dali znać gdyby widzieli :)

Awatar użytkownika
Łukasz Szkurłat
Posty: 2966
Rejestracja: 15 lutego 2011, 22:04
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Łukasz Szkurłat » 14 kwietnia 2012, 16:51

Tak właśnie nieraz bywa, że czasami zbyt pochopnie spodziewamy się najgorszego, a wychodzi z tego mija rozmowa. Ale ciężko jest rozpoznać po człowieku, jakie ma nastawienie i zdarzy się nieraz źle "odkodować" czyjeś zamiary. Bo raz trafi się na osobę, której robienie zdjęć się podoba, a innym razem na całkiem przeciwną. Później człowiek ma mieszane uczucia, co nam mogą powiedzieć inni.

Patryk Hartman
Członek CKMKM
Posty: 5390
Rejestracja: 01 lutego 2011, 16:49
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Patryk Hartman » 14 kwietnia 2012, 17:03

Wojciech Liberda pisze:http://www.czgk.pl/details.php?image_id=20077

Kierowca się zatrzymał spytał grzecznie po co robię zdjęcia... i stwierdził, że sobie nie życzy aby zdjęcie pojawiło się w necie... no cóż, niektórzy muszą pamiętać, że będąc kierowcą autobusu, tramwaju itd jest się osobą publiczną, a związku z tym nic nie poradzi na zdjęcia.
Mimo wszystko pozdrawiam.

Ten sam kierowca śmigał #365 na 25 i było czy masz pozwolenie, nie życzę sobie tego zdjęcia umieszczać w internecie...

Awatar użytkownika
Sebastian Wróbel
Posty: 4959
Rejestracja: 10 lutego 2010, 13:16
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Sebastian Wróbel » 14 kwietnia 2012, 17:06


Ja jeszcze nie spotkałem się z sytuacją, żeby kierowca mnie zwyzywał, groził albo pokazywał obraźliwe gesty zza kabiny. Jedynie kilku zapytało grzecznie po co robię zdjęcia autobusów. Zawsze wtedy odpowiadam, że jestem MKM'em i wtedy nie ma rozmowy. Wielu kierowców jest naprawdę uprzejmych, a rozmowy z nimi nierzadko trwały ponad pół godziny.
Rafał Lamch pisze:Może sobie życzyć albo nie, ale aż taki ważny to on nie jest, żeby ktoś chciał zamieszczać zdjęcie z powodu jego fizjonomii. Skromny chłopak...

Zawsze można twarz zamazać, jeśli kierowca wyraźnie nie życzy sobie, aby jego twarz za kierownicą krążyła w internecie. W końcu nam miłośnikom chodzi o autobus, czy tramwaj a nie o kierowcę. Gdyby ten sam kierowca mnie kiedyś zaczepił, to odpowiem mu, że zdjęcie trafi do internetu, ale twarz zamarzę przy obróbce.

Awatar użytkownika
Piotr Radoliński
Członek CKMKM
Posty: 21436
Rejestracja: 21 kwietnia 2010, 19:25
Lokalizacja: CZĘSTOCHOWA
Status: Offline

Postautor: Piotr Radoliński » 14 kwietnia 2012, 17:30

Sebastian Wróbel pisze:Zawsze można twarz zamazać, jeśli kierowca wyraźnie nie życzy sobie, aby jego twarz za kierownicą krążyła w internecie. W końcu nam miłośnikom chodzi o autobus, czy tramwaj a nie o kierowcę. Gdyby ten sam kierowca mnie kiedyś zaczepił, to odpowiem mu, że zdjęcie trafi do internetu, ale twarz zamarzę przy obróbce.
...niestety jeżeli chodzi o galerię TWB - zdjęcia z "zamazanymi" elementami są odrzucane. Sam sie o tym przekonałem dwukrotnie (raz zamazałem twarz, a drugi raz nr rej. pojazdu po kolizji z tramwajem)

Awatar użytkownika
Tomasz Rorat
Członek CKMKM
Posty: 7068
Rejestracja: 11 lipca 2011, 13:12
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Tomasz Rorat » 14 kwietnia 2012, 17:32

Jak się wstydzi pracy po jaką ch....ę pracuje jako kierowca !!
Jak nie lubi zdjęć, to nie wie że nie zawsze widać kierowce.
A co ma powiedzieć pracownik firmy SITA, jak z twb robią zdjęcia ciężarówek.

Awatar użytkownika
Sebastian Wróbel
Posty: 4959
Rejestracja: 10 lutego 2010, 13:16
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Sebastian Wróbel » 14 kwietnia 2012, 17:34

Piotr Radoliński pisze:...niestety jeżeli chodzi o galerię TWB - zdjęcia z "zamazanymi" elementami są odrzucane. Sam sie o tym przekonałem dwukrotnie (raz zamazałem twarz, a drugi raz nr rej. pojazdu po kolizji z tramwajem)

na szczęście konta na TWB nie mam i nie jest mi do życia potrzebne. Wystarczy mi galeria Wojtka, a tam przeszłoby zdjęcie kierowcy z zamazaną twarzą?!
Tomasz Rorat pisze:Jak się wstydzi pracy po jaką ch....ę pracuje jako kierowca

Jakby tak logicznie i żartobliwie pomyśleć to kierowca pracuje po to, aby prowadzić dany pojazd, a nie pozować miłośnikom KM. Swoje zdanie już wyraziłem. Większość kierowców nie lubi, gdy robi im się zdjęcia. Gdy jestem z kierowcą na pętli i pytam o pozwolenie na zrobienie zdjęcia, to zawsze kierowca pozwala, ale wychodzi z kabiny i ukrywa się przed moim obiektywem w innej części autobusu lub na zewnątrz.

Patryk Hartman
Członek CKMKM
Posty: 5390
Rejestracja: 01 lutego 2011, 16:49
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Patryk Hartman » 14 kwietnia 2012, 17:35

Sebastian Wróbel pisze:Gdyby ten sam kierowca mnie kiedyś zaczepił, to odpowiem mu, że zdjęcie trafi do internetu, ale twarz zamarzę przy obróbce.

I myślisz, że Wojtek Tobie takie zdjęcie przyjmie, bo coś wątpię.

Awatar użytkownika
Sebastian Wróbel
Posty: 4959
Rejestracja: 10 lutego 2010, 13:16
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Sebastian Wróbel » 14 kwietnia 2012, 17:43

Patryk Hartman pisze:I myślisz, że Wojtek Tobie takie zdjęcie przyjmie, bo coś wątpię.

Nie wiem, ale zapewne niedługo się od niego dowiem, co on o tym sądzi. Poza tym nigdzie w tamtym miejscu nie napisałem o czgk. W wyścig zdjęć się nie bawię, więc gdy nie będzie możliwe udostępnienie takiego zdjęcia w galerii Wojtka, to wrzucę tu na forum, albo do galerii CKMKM. A wracając do obróbki: nie zamazywałbym przecież twarzy czarnym mazakiem i będą to skrajnie nieliczne przypadki, albo nie będzie ich wcale.

Awatar użytkownika
Tomasz Rorat
Członek CKMKM
Posty: 7068
Rejestracja: 11 lipca 2011, 13:12
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Tomasz Rorat » 14 kwietnia 2012, 17:45

Sebastian Wróbel pisze: kierowca pracuje po to, aby prowadzić dany pojazd, a nie pozować miłośnikom KM.

Tak, ale jest w tym momencie osobą publiczną jak się nie lubi zdjęć, schować się w warsztacie nikt nie będzie robił zdjęć, nikt nie będzie przeszkadzał w pracy ( czemu pan jedzie wolno itd.).
A w ogóle wyjechać tam gdzie niema ludzi z aparatami fotograficznymi.

Awatar użytkownika
Sebastian Wróbel
Posty: 4959
Rejestracja: 10 lutego 2010, 13:16
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Sebastian Wróbel » 14 kwietnia 2012, 17:51

Tomasz Rorat pisze:Tak, ale jest w tym momencie osobą publiczną jak się nie lubi zdjęć, schować się w warsztacie nikt nie będzie robił zdjęć, nikt nie będzie przeszkadzał w pracy ( czemu pan jedzie wolno itd.).

Focenie autobusów na szczęście nie jest zabronione, ale nie jest też obowiązkiem społecznym tylko wyrazem "miłości" nas MKM-ów do komunikacji miejskiej. Tak można to podsumować. ;)

Marcin Papież
Posty: 129
Rejestracja: 13 marca 2008, 12:15
Status: Offline

Postautor: Marcin Papież » 14 kwietnia 2012, 18:17

Wojtku wyślij mi ta fote tego pajaca co nie zyczy sobie fot w necie.Tylko dobrze powieksz abym mogł zobaczyc ktory to ale z tego co czytam to ten "pajac" bo inaczej nie mozna to nazwac jest swiezym kierowcą co tutaj niedlugo pracuje.Ja chlopakom tłumacze ze jak wam ktos wyskoczy i robi zdjecie to nie ejst to nawiedzony gosciu tylko ktos kto to zbiera i poznije mozna to po ladnych latach przerwy zobaczyc i spojrzec jakim sie śmigało wozem badz jaki był tabor.Tak wiec nie przejmujcie sie i robcie foty.Oby nie do przesady(mam na mysli tuz przed zderzakiem).Janusz o ktorej robiłes zdjecie tego 128??? moge Tobie podac pare danych jaks ie dowiem co i jak.Bo to chyba z dzis to #128 na 25????

Patryk Hartman
Członek CKMKM
Posty: 5390
Rejestracja: 01 lutego 2011, 16:49
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Patryk Hartman » 14 kwietnia 2012, 18:19

Marcin Papież pisze:Bo to chyba z dzis to #128 na 25????

Zgadza się ! :P

Piotr Jeruszka
Posty: 1929
Rejestracja: 15 lutego 2008, 07:54
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Piotr Jeruszka » 14 kwietnia 2012, 18:21

Jak kiedyś zawzięcie fociłem, to zwykle fociłem na pętlach. I zwykle - bo kulturalniej i co ja będę zaskakiwać człowieka - pytałem się czy mogę zrobić trochę fotografii.

Tylko w jednym przypadku trafiłem na jakiegoś buca, który sobie tego nie życzył (a ja, jako człowiek zasadniczo pozbawiony jaj, od razu usiadłem cicho), a potem wypytywał - po co, dlaczego, nie rób zdjęć itp.

Za to - 324, 52 w Malicach po moim pytaniu "czy mogę zrobić parę zdjęć" najpierw kierowca marudził, że fotki są w necie itp. Pomarudził, pomarudził, a potem sam zrobił fotostopa na Kościuszki z prośbą, by jakoś mu podarować fotki. Fajnie pogadaliśmy, a kilka dni później podobnie miałem okazję trochę z nim pojeździć na 12. Czasem go jeszcze widzę w autobusach, a jeżeli czyta te słowa - to serdecznie pozdrawiam :).

Awatar użytkownika
Łukasz Szkurłat
Posty: 2966
Rejestracja: 15 lutego 2011, 22:04
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Łukasz Szkurłat » 14 kwietnia 2012, 22:43

Piotr Jeruszka pisze:sam zrobił fotostopa na Kościuszki

W Blachowni rzecz jasna? :D Ale cholernie mi szkoda, że z 52 zniknęły przeguby... No bo PKS niestety nie ma. Kojarzy ktoś skręt z Grabowej w Klonową? Bajka, na tym skrzyżowaniu zawsze się tam pięknie składały autobusy. I mega żal mi tych widoków...

Piotr Jeruszka
Posty: 1929
Rejestracja: 15 lutego 2008, 07:54
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Postautor: Piotr Jeruszka » 14 kwietnia 2012, 23:01

Skrót myślowy - tak, w Blachowni :). Kojarzę troszeczkę te zakręty (na pewno z Grabowej w Kościuszki), ale za mało jeździłem - czego teraz żałuję! - po tym mieście, by dobrze kojarzyć łamiące się przegubowce ;). Cieszę się jednak, że akurat miałem okazję jeździć autobusami MPK, a zwłaszcza ostatnim kursem - którym chyba z pół klubu jechało.

Wracając do wspomnianej Blachowni - nawet jak po raz pierwszy jechałem 51, to niczego nieświadomy pojechałem aż na pętlę w Cisiu. Kierowca nie miał żadnych obiekcji przed foceniem, ba - jak już skończyłem, to się zapytał czy otwarte drzwi mi nie przeszkadzają (była akurat zima). Chyba kiedyś nostalgicznie wrzucę jakieś fotki na forum (albo nawet spróbuję na czgk.pl) :).

Patryk Hartman
Członek CKMKM
Posty: 5390
Rejestracja: 01 lutego 2011, 16:49
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Patryk Hartman » 14 kwietnia 2012, 23:04

Piotr Jeruszka pisze: Chyba kiedyś nostalgicznie wrzucę jakieś fotki na forum (albo nawet spróbuję na czgk.pl) :) .

Jako historyczne i dokumentacyjne, myślę, że nic Tobie na przeszkodzie nie stoi by założyć konto na galerii Wojtka i pododawać zdjęcia ! :-D


Wróć do „Inne”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość